Kraków: Gala 2017 w Teatrze Ludowym

Gale…

Najpiękniejsze jest w nich to, że buzują w temperamentach, w tremie, adrenalinie, budują twórczy ferment, który tak bardzo przydaje się potem w życiu bez względu na wykonywaną profesję… Kuriozalne jest natomiast to, że nasi niezwykli, utalentowani , wydobyci dla sztuki gdzieś z głębi swej nieśmiałości artyści – nie stają się potem w życiu aktorami, muzykami, wokalistami…. Kochają jednak szczerość ekspresji i tęsknią do formy artystycznej, która pozwala wyzwolić emocje i zakląć je w formę.

Zatem zauważyć należy, że Galę w Teatrze Ludowym ze względu na mnogość form i presję młodych wykonawców podzieliliśmy na dwa wieczory. Wystąpili podczas tych dwóch dni niemal wszyscy uczniowie Zespołu Szkół Społecznych nr 3 oraz Nauczyciele „Społecznej Trójki” (także byłe Wychowawczynie odchodzącej klasy pp. Iwona Czaja, Anna Szydło, Magdalena Brozenbach, a nawet odtwarzająca samą siebie pani woźna – Janina Żugaj).

Pierwsze wieczorne spotkanie skupiło miłośników teatru. Spektakl III części „Dziadów” (pod opieką artystyczną pp. Grażyny Domalik i Macieja Cirina , stanowił replikę naszego listopadowego „Czytania Narodowego” – wynikał z polonistycznej pracy nad romantycznym tekstem, przeżyciem zawikłanych tajników mrocznej duszy, być może nie każdemu dziś dostępnej mentalnie lektury. Z kolei „Bajucha” w wykonaniu artystów klas IV-VI rozbawiła publiczność bezpretensjonalnością i lekkością. Zaskoczyła przewrotnością i dowcipem. Szekspirowski „Sen nocy letniej” przypomniał balast obowiązku teatralnego (tyle autotematycznych odniesień!), by czuwać nad formą bez względu na treść. Zachwyciła plastyczna oprawa i niemal profesjonalny kształt wyrazu. Szczególne uznanie należy się uczniom I oraz II klasy Gimnazjum, którzy wiernie odtworzyli inscenizacyjny zamysł p. Macieja Cirina.

A drugi dzień Gali? Teatr Ludowy wybity po brzegi. Króluje „lekka muza”. Spektakl taneczny „Genesis” gromadzi całe mnóstwo tancerzy pod egidą pani Agnieszki Kwiatkowskiej. Młodsi i starsi zjednoczeni kompozycją ruchu, któremu przewodzi zamysł bardzo poważny – istnienie. Ruch staje się funkcją myśli – inspiracji. Kiedy tłum tancerzy zbiega ze sceny, przedstawienie zmienia swoją formę. Śpiewa wdzięczny chórek, czysto, prosto, urokliwie – pod sprawną kuratelą pani Jolanty Pierzchały. Konwencja piosenek budzi nostalgiczne wspomnienie dzieciństwa.

Spektakl „Legendary dance macabre” w reżyserii pani Grażyny Domalik wiąże spektakularny wątek biesiady przypominającej polski „korowód śmierci”. Upiorny walc zaprasza do refleksji nad „kulturą narodową”. Oprawa plastyczna (perfekcyjnie wyczarowane kostiumy i rekwizyty) to dzieło pani Anny Hedemann, którą wspierały p. Regina Choróbska i p. Dorota Siemianowska (także czuwająca nad charakteryzacją). Układy choreograficzne i filmy stały się efektem pracy p. Agnieszki Kwiatkowskiej. Piramidy gimnastyczne – kunszt trenerski pani Doroty Pasiecznej, jak zwykle wyzwala burzę oklasków. Teledyski, zespół rockowy, skecze, wokalne popisy, tańce – dla wielu występujących na całe życie staną się rękojmią odwagi i przezwyciężenia samego siebie. Wsparcia przy kamerze, komputerze, konsolecie, mikrofonach, kurtynie – użyczają: pp. Jolanta Pierzchała, Agnieszka Kwiatkowska, Tomasz Książek, Ewa Siwiak, Magdalena Reiter, ale też Szymek Kościelniak i Mikołaj Gosztyła. Na uwagę zasługuje współpraca młodych twórców: p. Bartłomieja Śmiałka (opracowanie „Kolorowych jarmarków” w pełnym temperamentu wykonaniu większości Nauczycieli – brawo wokalistki p. Regina Choróbska i p. Dorota Siemianowska) i p. Stanisława Srzednickiego (przygotowanie zespołu rockowego w składzie: ksiądz Dariusz Susek, Anastazja Gumulińska, Bartłomiej Śmiałek, Michał Skowron, Grzegorz Kolarzyk, Maks Kralka, Bartek Mateja i sam maestro). Do swego renomowanego studia nagrań zaprosił nas jeszcze w maju p. Jacek Dyląg, co wzbogaca niesłychanie ekspresję jednej z piosenek. . Niezwykle efektownie prezentuje się para szóstoklasistów: Ania Horowitz i Szymon Mikoś – zawodnicy Klubu Tańca Towarzyskiego „Pasja”.

Oczywiście podczas czwartkowego wieczoru na scenie wiedzie prym III klasa: Sabina Cichy, Milena Majewska, Ania Dobrowolska, Helenka Swęd, Oliwka Florek, Kasia Wójcik, Wiktoria Ligęza, Ola Żebrowska, Julka Kadłuczka, Grześ Kolarzyk, Bartek Nędza, Adaś Krupa, Mikołaj Liszka, Kuba Kościelniak, Piotrek Marczewski, Adaś Kowalski – Potok, Mikołaj Piętakiewicz., Janek Przewięźlikowski (choć w przedstawieniu biorą też udział wszyscy drugoklasiści, a swój udział wokalny zaznaczają pierwszoklasistki: Klara, Karolina, Paulina, Dorotka.)

„Gadające głowy” w reportażowym skrócie ujawniają stosunek odchodzącej młodzieży do siebie, szkoły i świata. Ileż pięknych, idealistycznych prawd. .. Nie reżyserowanych, prawdziwych… Dynamika i satyra ustępują miejsca lirycznej atmosferze.

Łzy rozstania, łzy braterstwa, łzy traconych chwil, łzy… Dobrze to czy źle? Należy płakać, odchodząc? Dla szkoły to zaszczyt. Gorące wzruszenie staje się wspólnym mianownikiem emocji uczestników tej Gali. Takiej Gali. Coś się kończy, coś zaczyna…

We czwartek 22 czerwca w cieniu dwudniowej Gali zakończyliśmy rok szkolny 2016/2017. Zanim uczniowie rozeszli się do klas, szkolna społeczność zgromadziła się na dziedzińcu, który z powodu upału był lepszą alternatywą niż sala gimnastyczna. W czasie względnie krótkiej uroczystości pan dyrektor Krzysztof Kwiatkowski wręczył świadectwa uczniom, którzy otrzymali najwyższą średnią. Byli to: Alicja Denkiewicz, Wojciech Klimek, Natalia Kłys, Natalia Stryczek i Mateusz Uhruski z klasy IV, Wiktor Czernecki, Maja Gąsiorowska i Natalia Moskwa z klasy V, Anna Horowitz, Magdalena Kaim i Szymon Mikoś z klasy VI.

Ania i Magda otrzymały również SOWY – statuetki wręczane corocznie uczniom, którzy osiągnęli najwyższą średnią. W tym roku poprzeczka została zawieszona niezwykle wysoko, aby otrzymać to zaszczytne wyróżnienie, trzeba było mieć średnią sześć! Wszystkim serdecznie gratulujemy!

GALA 

Jak ten czas szybko płynie! To wyświechtany frazes, ale niestety prawdziwy. Piszącej te słowa wydaje się, że dopiero wczoraj relacjonowała zeszłoroczną Galę. A tymczasem minął kolejny rok szkolny i za nami kolejny Szkolny Festiwal Sztuk zwany potocznie Galą. Tym razem spotkaliśmy się w gościnnych progach Teatru Ludowego, gdzie czujemy się jak w domu, aż dwukrotnie – we środę 21 czerwca i we czwartek 22.

Pierwszy wieczór miał charakter poważny. Tego dnia na scenie najpierw zaprezentowali się wszyscy gimnazjaliści, którzy przypomnieli „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii pani Grażyny Domalik i pana Macieja Cirina. Spektakl był pokazywany jesienią w ramach naszego corocznego projektu Czytamy Arcydzieła Literatury Polskiej. W mojej pamięci najbardziej utrwaliły się sceny więzienne, wielka improwizacja i sceny z senatorem. Potem oglądaliśmy uczniów z klas IV, V i VI, którzy uczęszczają na fakultet teatralny prowadzony przez pana Macieja Cirina. Pod jego okiem przygotowali „Bajuchę”. Myślę, że wszyscy byli pod wrażeniem ich scenicznej swobody i niezwykłych aktorskich umiejętności. Serca publiczności skradł pierwszoklasista, Piotr Babicz, który również zagrał w tym krótkim spektaklu. I chociaż przed występem zżerała go trema, to na scenie zaprezentował się jak zawodowiec! Ostatnią częścią pierwszego wieczoru był „Sen nocy letniej” Williama Szekspira w wykonaniu starszych uczniów – członków drugiego fakultetu teatralnego prowadzonego także przez pana Macieja Cirina. Widzowie byli pod wrażeniem niezwykłych umiejętności aktorskich wykonawców, którzy rozbawili nas do łez w scenach komediowych i wzruszyli w scenach dramatycznych. Na uwagę zasługują niezwykłe kostiumy wykonane częściowo przez samych aktorów.

Drugi wieczór miał lżejszy charakter. Być może dlatego na widowni zabrakło miejsc, wiele osób stało lub siedziało na schodach. Najpierw zachwycaliśmy się spektaklem tanecznym „Genesis”, który przygotowała pani Agnieszka Kwiatkowska. Jak zwykle na scenie zaprezentowali się uczniowie od klasy pierwszej szkoły podstawowej do trzeciej gimnazjum. Potem swoje pięć minut miał szkolny chór prowadzony przez panią Jolantę Pierzchałę, która odpowiadała również za oprawę muzyczną obu wieczorów. No i wreszcie wisienka na torcie, czyli oczekiwany przez wszystkich kabaret przygotowany przez panią Grażynę Domalik – pożegnanie klasy trzeciej gimnazjum. Na scenie w skeczach, teledyskach, piosenkach, tańcach prezentowali się gimnazjaliści. Tradycyjnie w kilku scenach wystąpili też nauczyciele. Publiczność klaskała, kołysała się w rytm muzyki wykonywanej przez szkolny zespół muzyczny prowadzony przez pana Stanisława Srzednickiego, zaśmiewała się do łez. Były też oczywiście chwile wzruszenia, wszak to pożegnanie trzecioklasistów z gimnazjum.

Aż trudno uwierzyć, że na scenie występowali tylko uczniowie a nie zawodowi aktorzy! Niektórzy wzięli udział w „Dziadach”, „Śnie nocy letniej”, kabarecie i w spektaklu tanecznym! Kto nigdy nie widział naszej Gali, ten nie zdaje sobie sprawy ze skali przedsięwzięcia i profesjonalizmu wykonania. To nie szkolna akademia ku czci, ale naprawdę teatr z najprawdziwszego zdarzenia. Kto był pierwszy raz, ten otwierał usta ze zdziwienia. Dlatego koniecznie trzeba jeszcze wymienić pozostałych współtwórców tego sukcesu. To panie Anna Hedemann, Regina Choróbska i Dorota Siemianowska – ich pomysłowości, talentowi i mrówczej pracy zawdzięczamy niezwykłą scenografię, pan Tomasz Książek, autor oprawy multimedialnej, pan Bartosz Śmiałek, asystent obojga reżyserów i człowiek orkiestra, pani Dorota Pasieczna, która przygotowała z uczniami wspaniałe akrobatyczne piramidy i pomagała za kulisami. Przedstawienie nie odbyłoby się bez pani Ewy Siwiak, inspicjentki, i pani Magdaleny Reiter obsługującej kurtynę. A w tle mrówcza i nieefektowna, chociaż konieczna, praca pań z sekretariatu, pana Jana i nauczycieli, którzy brali zastępstwa i jakoś starali się ogarnąć tych uczniów, którzy nie uczestniczyli w próbach. No a nad wszystkim czuwał pan dyrektor, Krzysztof Kwiatkowski, producent i dobry duch przedsięwzięcia. Do zobaczenia za rok! A teraz idziemy na wakacje!!!