Nauczyciel Pierwsza Klasa: Dorota Glina

Dorota Glina dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej STO w Starachowicach. Ukończyła edukację wczesnoszkolną w Instytucie Pedagogiki na Uniwersytecie Jagiellońskim, studia doktoranckie w Instytucie Badań Edukacyjnych MEN w Warszawie, studia w zakresie ekologii i ochrony środowiska oraz wiele różnorodnych form doskonalenia. Prowadziła kursy dla osób bezrobotnych z komunikacji społecznej  i aktywności na rynku pracy.

Swoją przygodę z oświatą zaczynała w szkole publicznej, ale zainteresowanie szkolnictwem niepublicznym sprawiło, że od 1995 roku pracuje Społecznej Szkole Podstawowej STO, a od roku 2008 jest jej dyrektorem.W życiu udaje jej się godzić wielkie pasje, jakimi są dla niej jej praca oraz czytanie książek i podróże. Niedawno w plebiscycie Echa Dnia została wybrana „Kobietą Przedsiębiorczą 2016” w województwie świętokrzyskim i powiecie starachowickim. 

Kobiety w biznesie są wciąż doceniane w mniejszym stopniu, niż mężczyźni. Jak duże znaczenie ma dla Pani zdobyty niedawno tytuł „Kobiety Przedsiębiorczej 2016”?

Uważam, że kobiety w biznesie radzą sobie doskonale: są konkretne, dokładnie planują, dbają o jakość i markę, są odpowiedzialne w zarządzaniu, dbają o klientów i pracowników. Dlatego też warto o tym mówić i promować Kobiety Przedsiębiorcze, które często równocześnie znakomicie radzą sobie z pełnieniem wielu ról społecznych, np. matki, żony, córki, siostry, przyjaciółki itd.

Tytuł Kobiety Przedsiębiorczej mile mnie zaskoczył i przyznam szczerze trochę stremował. Na gali w Kielcach spotkałam same superkobiety, które mają na koncie ogromny dorobek biznesowy, zawodowy, osiągnięcia, więc czuję się dumna z werdyktu, który co tu dużo mówić – bardzo mnie zbudował. O mojej nominacji dowiedziałam się przypadkowo od rodziców jednego z uczniów i byłam zaskoczona. Ale dopiero późniejsze dowody uznania, sympatii i wsparcia tak wielu osób – rodziny, przyjaciół, współpracowników, uczniów i ich rodziców, znajomych – kolejny raz uświadomiły mi potrzebę i sens podejmowanych działań.

Nominację do konkursu otrzymała Pani od rodziców swoich uczniów. Otrzymała też Pani ogromne wsparcie od współpracowników, co świadczy o szacunku i zaufaniu, jakim jest Pani obdarzona.

Społeczna Szkoła Podstawowa STO w Starachowicach to miejsce szczególne, które nie byłoby takim, gdyby nie wspaniały zespół zgranych ze sobą ludzi. Ludzi, którzy wiedzą jak pracować, aby uczniowie chcieli się uczyć, by szkoła rozwijała ich pasje i zainteresowania. W żadnej szkole dyrektor nie jest w stanie zrobić wszystkiego sam. Ja każdego dnia mogę liczyć na pomoc współpracowników – nauczycieli i pracowników niepedagogicznych. To wspaniały zespół – profesjonalny, kreatywny, zaangażowany, rzetelny i empatyczny. Szkoła to system naczyń połączonych. Jeśli w tej misternie budowanej konstrukcji coś zawodzi, nie ma dobrych efektów nauczania i wychowania. Moją rolą jest czuwanie nad prawidłowością działania placówki, inspirowanie, poszukiwanie nowych dróg w osiąganiu sukcesu. Bez doskonałej kadry nie wiele mogłabym zdziałać. Tym bardziej jest mi miło i jestem dumna, że mogę być częścią takiego zespołu.

 Tytuł „Kobiety Przedsiębiorczej”, który Pani otrzymała, dotyczy okresu za ubiegły rok. Czy potrafiłaby Pani wskazać konkretne swoje działanie z 2016 roku, które pomogło przechylić szalę zwycięstwa na Pani korzyść?

Trudno wskazać jedno spektakularne działanie, które zostało zrealizowane w Społecznej Szkole Podstawowej STO w Starachowicach, i które pozwoliło mi otrzymać tytuł Kobiety Przedsiębiorczej w powiecie starachowickim oraz w województwie świętokrzyskim. Mój indywidualny sukces jest ważny, ale równocześnie pokazuje renomę STO–wskiego systemu edukacji.

W życiu zawodowym kieruję się mottem Marka Aureliusza: „Po pierwsze: nic na oślep i nic bez celu. Po wtóre: nic innego nie mieć na względzie jak cel społeczny” oraz Barucha Spinozy: „Nie śmiać się, nie biadać, ani nie przeklinać, lecz rozumieć”. Uważam, że w życiu trzeba nie tylko mieć dyscyplinę, ale i mocno rozwijać się i wymagać od siebie coraz więcej. Jako pedagog i dyrektor szkoły, czuję się tym bardziej zobowiązana do przemyślanego, zaplanowanego działania oraz rozumienia mechanizmów, które rządzą naszym zachowaniem i w ogóle światem. Przyznam – nie zawsze jest to łatwe. 

Cieszy mnie fakt, że nasza szkoła ma się czym pochwalić.  Zawsze otrzymujemy najlepsze w mieście, powiecie i regionie wyniki egzaminów zewnętrznych - w 2016 roku nasi szóstoklasiści świetnie napisali sprawdzian zewnętrzny i zajęli 2 miejsce w województwie. Uczniowie naszej szkoły są laureatami wielu konkursów przedmiotowych, artystycznych i sportowych. W ubiegłym roku otrzymaliśmy dwa znakomite certyfikaty: Szkoły Równego Traktowania oraz Szkoły Dobrego Wychowania. Realizujemy wiele ciekawych projektów, w tym także międzynarodowy Erasmus +. Od kilku lat moim największym zawodowym marzeniem i działaniem, które z determinacją staram się zrealizować jest zamiana budynku szkoły na większy. Kiedy szkoła rozpoczynała działalność, liczyła 40 uczniów – dziś liczy 130 (w tym samym budynku mieści się również Społeczne Gimnazjum STO). Obecnie przy ponad trzykrotnie większej ilości uczniów dysponujemy tym samym budynkiem i nie mamy sali gimnastycznej. Uczniowie klas starszych na każdą godzinę wychowania fizycznego, niezależnie od pogody, muszą uczęszczać do pobliskich szkół publicznych. Mam nadzieję, że po restrukturyzacji sieci szkół w Starachowicach znajdzie się miejsce dla godnego rozwoju szkolnictwa STO – wskiego. Ja na pewno nadal będę o to zabiegać.    

Pani nominacja to także swojego rodzaju nagroda za „całokształt pracy”, a więc forma podziękowania za wieloletnie, wzorowe kierowanie szkołą i kreowanie idei społecznego szkolnictwa niepublicznego. Gdzie Pani zdaniem tkwi siła szkół niepublicznych w Polsce?

Uważam, że szkolnictwo niepubliczne wprowadza pozytywne zmiany w polskim systemie edukacyjnym, zaś szkoły Społecznego Towarzystwa Oświatowego zajmują tu szczególne miejsce. Wynika to z faktu, że u podstaw koncepcji Społecznego Towarzystwa Oświatowego leży przekonanie, że szkoła jest miejscem wspólnej aktywności rodziców, nauczycieli i uczniów.  Misją STO jest „działanie w Polsce na rzecz idei nowoczesnej szkoły, łączącej harmonijnie edukację i wychowanie”, również „doskonalenie systemu edukacji narodowej, budowanie społeczeństwa obywatelskiego” i dokładnie  to stanowi głównie  siłę społecznych szkół niepublicznych.

Jakie są Pani zdaniem największe różnice w zarządzaniu szkołą i firmą prywatną?

Szkoła jest instytucją niedochodową, finansowaną głównie ze środków budżetu – subwencji oświatowej i w przypadku szkoły społecznej z czesnego wpłacanego przez rodziców uczniów. Społeczna Szkoła Podstawowa, którą kieruję, prowadzona  jest przez Samodzielne Koło Terenowe Nr 50 STO – instytucję pożytku publicznego, działającą „non profit”. Moim zdaniem, logistyka zarządzania szkołą obok wielu kompetencji, wymaga szczególnie umiejętności tzw. „miękkich:

- umiejętności aktywnego słuchania,

- wyrażania i rozumienia emocji,

- współpracy, współdziałania w zespole,

- empatycznego uwzględniania realizacji potrzeb osób – członków zespołu,

- umiejętności rozwiązywania konfliktów (drogą negocjacji, poszukiwania consensusu, kompromisu czy mediacji),

- wrażliwości na uczucia, na przeżywanie różnych sytuacji w swoisty sposób,

- radzenia sobie w sytuacjach trudnych.

Podejmowanie decyzji w szkole jest wypadkową wszystkich wyżej wymienionych czynników. Uważam, że sukces zarządzania szkołą opiera się przede wszystkim na efektywnej komunikacji, pozwalającej na uwzględnienie potrzeb zarówno jednostki (osoby małej, jak i dorosłej), a także różnych grup interesu: rodziców, nauczycieli, uczniów.

Egzekwowanie postanowień i zarządzeń wymaga – dla dobra klimatu przyjaznej atmosfery w „firmie – szkole”, właściwego przekazu, perswazji, stanowczości, ale i łagodności, nakazów uzupełnionych uzasadnieniem, dojrzałości i umiejętności w doborze słów. W „firmie – szkole” zarządzanie jest szczególne, ponieważ dotyczy najbardziej czułej i wrażliwej materii – tzn. człowieka. Wymaga szacunku dla ludzkich zasobów, wartości i przekonań.   

Co sprawia, że uczniowie w Pani szkole chcą do niej przychodzić, chcą się uczyć?

Kiedy wiele lat temu zapisałam do Społecznej Szkoły Podstawowej STO mojego syna i podjęłam w niej pracę jako nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, szkoła zdobywała dopiero sympatię uczniów i uznanie rodziców. Dziś – zachowując sympatię i uznanie – przyciąga także swoją renomą i tradycją. Główne założenie naszej szkoły polega na harmonijnym połączeniu edukacji i wychowania. Ten ważny cel wymaga spełnienia wielu warunków, wśród których najistotniejsze znaczenie ma współpraca rodzicówi nauczycieli oparta na wzajemnym zaufaniu. Nauczyciele, uczniowie i rodzice razem kształtują szkolną rzeczywistość, akceptując podstawowe zasady  i reguły, takie jak uczciwość, rzetelność, wzajemny szacunek, empatia. W naszej szkole uczymy skutecznie. W codziennej pracy chodzi nam o ukształtowanie ucznia jako osoby: w sensie umysłowym, społecznym, kulturalnym, fizycznym. Pamiętamy, że przyswajanie wiedzy odbywa się nie tylko w szkole. Nasza szkoła daje solidne podwaliny i skuteczne metody, które pozwalają uczniom w przyszłości uczyć się samodzielnie, działać w zespole, myśleć twórczo. W codziennej pracy ważne znaczenie ma fakt, że nasza szkoła jest niewielka, klasy liczą do 16 uczniów. Kameralność daje uczniom poczucie bezpieczeństwa, nie dopuszcza do anonimowości, ułatwia indywidualizację. Nabywanie kompetencji społecznych odbywa się w naszej szkole w sposób naturalny, w codziennej praktyce szkolnej i w toku różnych programów towarzyszących nauce. Przyjazna atmosfera to ważny element własnego stylu edukacji w naszej szkole, który pozwala budować pozytywny stosunek do uczenia się. Zachęcamy uczniów do samodzielności rozumianej jako odwaga stawiania pytań, podejmowania dyskusji i wyrażania własnego zdania, a zwłaszcza jako umiejętność rozwiązywania problemów. Rozumiemy potrzebę dyscypliny, bo jest konieczna w zbiorowości i w pracy indywidualnej, jednak nie ma mowy o narzucaniu jej w sposób arbitralny. Swoiście traktujemy rywalizację: chodzi nam o to, aby uczeń rywalizował sam ze sobą, tj. aby dążył do nieustannego polepszania własnych wyników. Główna idea naszej szkoły brzmi: dziecko jako podmiot.

Jak ocenia Pani zbliżającą się reformę edukacji? Już wkrótce dwie starachowickie szkoły - podstawową i gimnazjum - czekają wielkie zmiany.

W mojej zawodowej karierze nie jest to pierwsza reforma systemu edukacji, ale obecna zmiana budzi we mnie największe obawy. Mam świadomość,  że jest to zmiana całego paradygmatu edukacji i jest zagrożeniem dla obywatelskiego nurtu w oświacie, który reprezentują placówki STO. Uważam, że jeśli potrzebna jest zmiana, to nie strukturalna, lecz programowa i jakościowa. Martwię się również o dużą część środowiska nauczycieli, którzy mimo ogromnego dorobku zawodowego, kolejny raz będą zmuszeni budować swoje role i pozycje.

Starachowice nie są największym, ale bardzo prężnie działającym ośrodkiem STO. Jak zmieniło się to miasto i województwo świętokrzyskie w ostatnich latach?

W ciągu ostatnich lat dostrzegam wiele pozytywnych zmian jakie dokonały się w Starachowicach i w województwie świętokrzyskim. Sam fakt, że Prezydent Starachowic jest najmłodszym prezydentem w Polsce,  wskazuje na zwycięstwo demokracji, zaufanie dla nowych trendów, otwartość i kreatywność mieszkańców miasta. Zmiany są także bardzo widoczne zewnętrznie, np. poprawa infrastruktura, większa dbałość o czystość otoczenia, co świadczy o wsłuchiwaniu się w potrzeby mieszkańców. Wiele inwestycji poprzedzonych jest konsultacjami społecznymi. Władze samorządowe są bardziej dostępne bezpośrednio i przez komunikatory w sieci. Samorządowcy uczestniczą w wielu różnorodnych imprezach, od festynów do uroczystości patriotycznych. Tu naprawdę dużo się dzieje i jako mieszkańcy możemy być dumni.

Czego może Pani życzyć potencjalnym przyszłym laureatkom tytułu, który obecnie należy do Pani? Ma Pani dla tych przedsiębiorczych kobiet jakieś wskazówki?

Przyszłym laureatkom tytułu Kobieta Przedsiębiorcza, życzę by zawsze były  sobą i tego, aby współzawodnictwo w rankingu nie zmieniło ich poglądów, wartości, sposobu kontaktowania się z innymi. Uważam, że najważniejsze w życiu, bez względu na wszystko, jest pozostanie sobą.

Dziękujemy za rozmowę