STO prezentuje "Piątkę Piontkowskiego"

Społeczne Towarzystwo Oświatowe uważa, że odchodzący minister edukacji pozostawił szkoły bezbronne wobec drugiej fali epidemii koronawirusa. Z kolei nowy minister – który nie zajmował się wcześniej oświatą – nie może zdaniem STO wiedzieć, z czym boryka się większość dyrektorów i nauczycieli. Zarząd Główny stowarzyszenia wskazał ministrowi Czarnkowi pięć problemów, z którymi zostawił oświatę odchodzący szef resortu edukacji.

Przedstawiciele STO podkreślają, że przygotowane zestawienie nie jest wyczerpujące, a rozwiązanie wymienionych problemów będzie tylko pierwszym krokiem do normalności.

– Lista wyzwań stojących przed polską szkołą jest bardzo długa. Nasza oświata wymaga systemowych zmian i długofalowych rozwiązań, które zapewnią wysoką jakość nauczania. W czasie epidemii konieczna jest jednak koncentracja na tych problemach, które paraliżują pracę szkół tu i teraz – mówi Zygmunt Puchalski, Prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego.

STO opracowało w związku z tym listę zagadnień, którymi resort edukacji powinien się zająć w pierwszej kolejności.

 

#PiątkaPiontkowskiego wg Społecznego Towarzystwa Oświatowego:

#1

Eksperci głosu nie mają

Koronawirus może powodować utratę węchu i smaku, epidemia sprawiła, że minister edukacji całkowicie utracił słuch. Resort oświaty nie tylko pozostawał głuchy na apele ekspertów, nie próbował nawet poznać ich opinii. Normą stało się niekonsultowanie nowych rozwiązań albo pozorowanie konsultacji.

Z gmachu przy alei Szucha nie zawsze dobrze słychać, co dzieje się w szkołach, a lekceważenie głosów specjalistów odpowiedzialnych za dzieci i młodzież, jest zwyczajnie niebezpieczne. Dlatego apelujemy do nowego ministra o to, by wsłuchiwał się w głos ekspertów przed podejmowaniem kluczowych decyzji.

#2

Szkoły na łasce sanepidu

Dyrektorzy szkół nie mogą samodzielnie decydować o przejściu na nauczanie zdalne lub hybrydowe. Potrzebują opinii sanepidu, mimo że kontakt z tą instytucją jest bardzo utrudniony, a niekiedy wręcz niemożliwy.

Niedawno minister zdrowia powiedział, że musimy wcisnąć hamulec. Dlaczego dyrektor może użyć hamulca dopiero po uzyskaniu opinii sanepidu? Co z bezpieczeństwem uczniów i nauczycieli?

Apelujemy o umożliwienie dyrektorom samodzielnego podejmowania decyzji w zakresie trybu pracy szkoły.

#3

Testofobia

Szkoły to duże skupiska ludzkie, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się wirusa. Mimo to pracownicy szkół ani uczniowie nie są kierowani na testy, często nawet wówczas gdy w ich najbliższym otoczeniu został stwierdzony przypadek zakażenia. To rodzi uzasadnione obawy uczniów, ich rodziców oraz pracowników o bezpieczeństwo nauki stacjonarnej.

Apelujemy w związku z tym o pilne zwiększenie częstotliwości testowania w szkołach.

#4

Zdalnie, czyli marnie

W marcu i kwietniu wiele polskich szkół nie było przygotowanych do pracy zdalnej. Nie otrzymały wtedy wystarczającego wsparcia od resortu edukacji, który nie zadbał o narzędzia do nauczania na odległość. Chcielibyśmy powiedzieć, że ministerstwo wykorzystało minione pół roku na nadrobienie tych opóźnień – ale to nieprawda. Receptą na braki był przez wiele tygodni… brak zgody na zdalne nauczanie.

W sytuacji, gdy kolejne roczniki uczniów są wysyłane do domów i grozi nam ponowne zamknięcie szkół, apelujemy o pilne udoskonalenie narzędzi do pracy zdalnej, w tym platformy do prowadzenia zajęć na odległość.

#5

Chora podstawa

Na długo przed epidemią zwracaliśmy uwagę na to, że polscy uczniowie dźwigają na swoich barkach przeładowaną podstawę programową. W trakcie pandemii stała się ona dla dzieci jeszcze większym obciążeniem.

Uważamy, że opanowanie materiału przewidzianego w obowiązującej podstawie programowej jest ponad siły uczniów. Dlatego apelujemy o jej pilną weryfikację i uszczuplenie.

Znajdź szkołę